Zasada 180 stopni, czyli Lepszy film z drona

W osobnym artykule na temat filtrów ND poruszyłem kwestie tego, po co mi filtr ND do drona i wspomniałem o pewnej zasadzie, tj. zasadzie 180°: migawka = 1/(2 × FPS). Zasada ta po pierwsze wprowadza pewną spójność wizualną w kręconym materiale i rozwiązuje problem klatkowania w filmie, który bardzo często jest przedmiotem licznych pytań na grupach dla droniarzy. Zasada ta określa, jaka jest najlepsza i wystarczająca migawka, jej czas otwarcia, do nagrywania filmów. Wyjaśniam.

Ważna uwaga. Omawiana w tym artykule zasada, to zasada 180° czasu migawki dla naturalnego motion blur i pochodzi z czasów taśm filmowych (migawka obracała się 180° koła = połowa czasu klatki). Osobny wątek to Zasada 180° osi ujęcia (co też omawiam i pokazuję zastosowanie w nagrywaniu video w lotach dronem).

Co to jest czas otwarcia migawki?

Czas otwarcia migawki (shutter speed) to ile sekund/dwusetne matryca jest naświetlana na klatkę (np. 1/50 s). Krótki czas zamraża ruch, długi – rozmycie (motion blur), długi czas naświetlania, długi czas wpadania każdej, nawet znikomej ilości światła na matrycę. Czas!

Jak czas migawki odnosi się do FPS w filmie?

FPS (klatek/s) to ile klatek rejestruje kamera (24/25/30/60). Zasada 180°, którą zaraz dokładniej wyjaśnię na przykładzie, mówi: migawka = 1/(2 × FPS), by każda klatka miała naturalne rozmycie – co zaraz wyjaśnię (~połowa czasu klatki). Przykłady: 24 fps → 1/48 s (~1/50), 25 fps → 1/50 s, 30 fps → 1/60 s.

A jak to osiągnąć, jak mi na plaży w Dziwnowie pokazuje 1/4000, a ISO jest już na 100 i nic się nie da zrobić? Odpowiedź brzmi: użyj filtra szarego.

Co się dzieje przy zbyt krótkiej migawce?

Klatkowanie/przeskakiwanie obrazu – to się dzieje. Trzymam się oczywiście dronów, bo po to tu się spotykamy, aby o nich rozmawiać.

Każda klatka „pstryk” (np. 1/4000 s) oznacza super ostre ujęcie, super ostrą klatkę, zamrożoną. Ok, i w fotografii byłoby to super, ale my kręcimy film. Co się dzieje na ekranie monitora? Nagle mamy szarpany ruch (jak flipbook). Dron przesuwa się cały czas, leci, ruszasz gimbalem, przemieszcza się o np. ileś tam metrów między klatkami, kadr jest dynamiczny – przeskoki metrów.
I np. nagrywasz 30 FPS, czyli co 1/30 sekundy wykonujesz zdjęcie 1 klatki filmu. 1/4000, czyli jeszcze zostało Ci bardzo dużo czasu (pojęcie względne), gdy migawka jest zamknięta. A dron leci.

Na ekranie monitora zobaczysz klatkowanie. Przeskakiwanie obrazu. Tak, jakbyś chciał nagrać film z komunii i zrobił zdjęcie przy drzwiach, a drugie w połowie kościoła, trzecie przy ołtarzu, takich zdjęć zrobił 300 i potem skleił je w 10-sekundowy film. To nawet nie będzie timelapse ani hyperlapse.

Film klatkuje. Czyli mamy zbyt zamrożony obraz poszczególnych klatek i wychodzą braki.

Zaraz zrozumiesz to lepiej. Teraz używasz filtra ND, który powoduje, że ten czas z 1/4000 wydłuża nam się np. do 1/60. W fotografii to ogromna różnica. Teraz każda klatka będzie naświetlana/będzie rejestrowała obraz nie przez 1/4000 sekundy, a przez 1/60 (to są długie czasy w fotografii). Gdybyś sfotografował biegnącego psa, cały byłby rozmazany. I dokładnie o to chodzi. Teraz nagrywasz wideo, a poszczególne klatki filmu nie są już super ostre, a lekko rozmyte. Spokojnie, nie stracisz na jakości obrazu, a zyskasz płynność. Tak ludzkie oko widzi świat, który płynnie przesuwa się. Nie ma dużych przerw między klatkami. Oczywiście klatka zostaje klatką, ale przez to, że zostanie zarejestrowana z dłuższym czasem, nada filmowi płynności.

Oczywiście, można nagrywać filmy z 1/4000 s, ale… nie dynamiczne sceny. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, nie masz filtra ND, żadnego – ISO na minimum (50–100), EV na minus, FPS max, np. 60 i bez dynamicznych ruchów dronem i gimbalem. Uratujemy ten film z wakacji.

Zasada 180° w praktyce (film)

I tu z pomocą przychodzi zasada 180° – dobra, wystarczająca, nie zawiedzie. Z ND64 z 1/4000 s → 1/60 s (idealne dla 25–30 fps).

Dłuższe naświetlanie = mniejsze przerwy, płynność. Lekka nieostrość klatek = naturalny blur, nie sztywność.

Dla droniarzy: 25 fps + 1/50 s + ND = kinowy lot nad lasem/miastem. Testuj to w M (manual)!

W teorii, jak nagrywasz w 30 FPS, to możesz ustawić czas 1/30 s, prawda? Ale nie. Czasami nawet 1/60 s może być za długim czasem, ale generalnie, zrozumiesz tę zasadę, to przekonasz się, że balansowanie dla 30 FPS z przysłoną na poziomie 1/60 – 1/960 rozwiązuje wszystkie problemy, a umiejętność operowania dronem pokaże Ci, że na dobrą sprawę wystarczy mieć jeden filtr, np. ND8 czy ND16 i wszystko się uda nagrać.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *